Wzmocnienie Sił Powietrznych USA w Europie – niespodziewany przylot F-22 Raptor do Polski

31 sierpnia 2015 r., do Polski przyleciały samoloty F-16 z bazy lotniczej w Spangdahlem (Niemcy) oraz w Wisconsin (Stany Zjednoczone) w ramach rotacji pododdziału lotniczego USA. Niespodziewanie, tego samego dnia, po raz pierwszy do Europy Środkowo-Wschodniej przyleciały także dwa myśliwce 5. generacji F-22 Raptor.

Największa rotacja AvDet do tej pory

Pododdział lotniczy Stanów Zjednoczonych (Aviation Detachment, AvDet) w Polsce tworzy 10-osobowa grupa specjalistów, m. in. obsługa naziemna i piloci F-16. Mają oni za zadanie przygotować zaplecze przed przybyciem zwiększonego oddziału Sił Powietrznych USA (U.S. Air Force, USAF). Każdy taki zwiększony oddział przybywa do Polski w ramach kolejnych rotacji raz na kwartał na minimum dwa tygodnie. Pierwsza rotacja miała miejsce w lutym 2013 r., a uczestniczący w niej żołnierze stacjonowali w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego (BLT) w Łasku.

Tym razem myśliwce F-16 przybyły z bazy lotniczej z Spangdahlem (480. Eskadra Myśliwska USA, 480th Fighter Squadron) oraz z Wisconsin (115. Skrzydło Myśliwskie USA, 115th Fighter Wing).

W porównaniu z wcześniejszymi rotacjami, obecna jest największą od początku operacji. Łącznie do Polski przybędzie ok. 370 personelu USAF, 14 myśliwców F-16 oraz jeden samolot transportowy C-130 Hercules. Trwać będzie od 31 sierpnia aż do końca września 2015 r. Dwa myśliwce F-22 nie stanowią części rotacji, o czym w dalszej części wpisu.

Poniższa tabela obrazuje jak zmieniały się poszczególne rotacje od początku rozpoczęcia operacji aż do dnia dzisiejszego:

L.p.Czas trwaniaIlość samolotów oraz personelu
122 lutego 2013 r. - 09 marca 2013 r.3 C-130 Hercules
66 członków USAF (ang. airmen)
29 maja 2013 r. - 23 maja 2013 r.6 F-16
150 członków USAF
315 lipca 2013 r. - 26 lipca 2013 r.6 F-16
Brak informacji o liczbie członków USAF
414 października 2013 r. - 25 października 2013 r.3 C-130 Hercules
Około kilkudziesięciu członków USAF
513 marca 2014 r. - 01 maja 2014 r. 12 F-16
Ok. 300 członków USAF
631 marca 2014 r. - 12 kwietnia 2014 r.3 C-130 Hercules
Ponad 100 członków USAF
701 maja 2014 r. - nie jest wiadome kiedy się zakończyła6 F-16
Brak informacji o personelu
802 czerwca 2014 r - 18 czerwca 2014 r.18 F-16
300 członków USAF (Łask), 100 kontrolerów (Powidz)
904 września 2014 r. - 08 października 2014 r. 7 F-16
Ok. 150 członków USAF
1015 października 2014 r. - 31 października 2014 r.2 C-130 Hercules
50 członków USAF
1101 grudnia 2014 r. - 26 grudnia 2014 r.2 C-130 Hercules
50 członków USAF
1223 marca 2015 r. - 17 kwietnia 2015 r.4 C-130 Hercules
130 członków USAF
1302 czerwca 2015 r. - 30 czerwca 2015 r.8 F-16
Brak informacji o liczbie personelu
1431.08.2015 r. - koniec września 2015 r.14 F-16, 1 C-130
ok. 370 członków USAF

F-22 Raptor – wielozadaniowy myśliwiec 5. generacji

F-22 Raptor (ang. ptak drapieżny, drapieżnik) jest myśliwcem 5. generacji (samoloty F-16 należą do 4. generacji). Jest to samolot wielozadaniowy, służący do likwidowania lub namierzania celów naziemnych i powietrznych. Przystosowany do startowania z krótkich pasów startowych. Jednym z największych atutów “Drapieżnika” jest zastosowana przy jego budowie technologia ograniczająca prawdopodobieństwo wykrycia obiektu przez obronę przeciwnika (ang. “stealth”, dosłownie: “niewidoczny”). Pozwala ona F-22 na lot bez narażenia na wykrycie przez radary. Jak twierdzi producent, koncern Lockheed Martin, myśliwiec może latać w tym trybie nieustannie.

Drapieżniki zostały już przetestowane w warunkach bojowych. Rok temu uczestniczyły w operacjach w Syrii przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu (ISIS). F-22 stały się wtedy najnowocześniejszymi samolotami użytymi przeciwko ISIS.

Stany Zjednoczone są w posiadaniu 187 egzemplarzy tego myśliwca (dodatkowo posiadając 8 myśliwców szkoleniowych, co daje łączną liczbę równą 195). Dostawa ostatniego z nich odbyła się 2 maja 2012 r.

Nieliczne zapowiedzi wysłania Raptorów do Europy

Pierwsze wzmianki o wysłaniu nowych samolotów USA do Europy, pojawiły się już w marcu 2014 r. Miało to ścisły związek z rozpoczynającym się wówczas kryzysem ukraińskim.

Senator Jim Inhofe (członek Partii Republikańskiej, senator ze stanu Oklahoma, zasiadający w Senackiej Komisji Sił Zbrojnych USA)  w wywiadzie z 14 marca 2014 r. dla “Tulsa World”, gazety ze stanu Oklahoma, powiedział, że w obliczu kryzysu ukraińskiego Stany Zjednoczone powinny wysłać swoje myśliwce F-22 do Europy. Sprecyzował też dokładnie kraj ich ewentualnego pobytu: “[Stany Zjednoczone powinny – przypis autora] umieścić kilka F-22 w Polsce” (“put some F-22s in Poland”). W jego ocenie, rozmieszczenie myśliwców w tej części świata nie oznaczałoby, że Stany chcą ich użyć. Miałoby to jedynie pokazać, że nadal dysponują siłami zbrojnymi i przeciwstawiają się Rosji (“show (Russia) we still have a military and are willing to stand up to them”).

Bardziej oficjalne sygnały o możliwym przylocie F-22 do Europy pojawiły się w czerwcu 2015 r. Sekretarz Sił Powietrznych USA (Air Force Secretary) Deborah James, najwyższy – po sekretarzu obrony – cywilny zwierzchnik Sił Powietrznych USA w Departamencie Obrony, powiedziała wtedy na targach Air Show w Paryżu, że przewiduje dzień, w którym F-22 przylecą na rotacje do Europy. “Nie widzę przeszkód, dla których to nie mogłoby się zdarzyć w przyszłości” (“I don’t see why that couldn’t happen in the future”) dodała. Tym razem jednak nie było tu mowy o konkretnym kraju, w którym “Drapieżniki” miałyby się znaleźć.

Dwa miesiące później, 24 sierpnia 2015 r., oficjalnie ogłoszono zapowiedź rozlokowania F-22 w Europie. “Dla Sił Powietrznych, rozlokowanie F-22 [w Europie – przypis autora] jest zdecydowanie pozytywnym zjawiskiem”, powiedziała Deborah James („For the Air Force, an F-22 deployment is certainly on the strong side of the coin”). W czasie tej samej konferencji prasowej, szef sztabu Sił Powietrznych USA, gen. Mark A. Welsh, znajdujący się najwyżej w hierarchii wojskowy zwierzchnik tego rodzaju sił zbrojnych USA, powiedział, że wysłanie myśliwców do Europy pozwoli przetestować komunikację i walkę z innymi zaawansowanymi samolotami wojskowymi europejskich sojuszników. W tamtym dniu nie było jednak jeszcze wiadome kiedy i gdzie dokładnie przylecą myśliwce.

Ze Spangdahlem do Polski – wizyta w Łasku

Wreszcie, 28 sierpnia, w bazie w Spangdahlem wylądowały cztery myśliwce F-22 Raptor i jeden C-130 wraz z około 60 członkami USAF. Ich pobyt w Europie trwać będzie do około połowy września. Myśliwce pochodzą z 95. Eskadry Myśliwskiej USA (95th Fighter Squadron) z bazy lotniczej Tyndall na Florydzie. Ich pobyt został sfinansowany z amerykańskiego programu wzmocnienia obecności wojskowej USA w Europie ŚrodkowoWschodniej (ang. European Reassurance Initiative), ogłoszonego przez Biały Dom w zeszłym roku.

W międzyczasie, wielu polskich ekspertów (m. in. ze “Skrzydlatej Polski”, “Polityki Insight”, a także z Agencji Lotniczej “Altair”) było sceptycznie nastawionych do pomysłu rozlokowania najdroższych myśliwców świata w Polsce przy granicy z Federacją Rosyjską. Wśród powodów wymieniali oni m. in.:

  • umieszczenie F-22 blisko granicy z Federacją Rosyjską mogłoby pozwolić Rosjanom na zbadanie użytej technologii stealth i jej skuteczności;
  • naraziłoby to myśliwce USA na ewentualne poznanie przez Rosję charakterystyki radiolokatora oraz systemów walki elektronicznej “Drapieżnika”;
  • brak zaplecza logistycznego w Polsce dla tak zaawansowanego technicznie myśliwca.

Mimo tego, w piątek 28 sierpnia 2015 r. ukazał się artykuł w “Głosie Wielkopolskim” (32. BLT jest częścią 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego z dowództwem w Poznaniu) o przylocie F-22 do Polski. Artykuł ten, szeroko cytowany przez inne portale, informował, że w poniedziałek 31 sierpnia do bazy w Łasku przylecą myśliwce F-22 Raptor (nie podając jednak dokładnej ich liczby) na wspólne ćwiczenia z polskimi lotnikami. W niedzielę 30 sierpnia, Polska Agencja Prasowa potwierdziła tę informację. Ta zapowiedź oznaczała, że po stacjonowaniu “Drapieżników” w Korei Południowej, Japonii, Wielkiej Brytanii oraz Niemczech, kolejnym krajem który odwiedzą będzie właśnie Polska.

W poniedziałek rano, 31 sierpnia, w 32. BLT w Łasku, wraz z amerykańskimi F-16, pojawiły się dwa “Drapieżniki”. Była to liczba mniejsza od tej, którą podawała PAP (informowano o przylocie czterech myśliwców). Podkreślono jednocześnie, że F-22 nie są częścią AvDet-u, którego kolejna rotacja rozpoczęła się w tym samym dniu.

Praktyczność połączona z symbolizmem

Wizyta F-22 Raptor w Polsce miała znaczenie zarówno praktyczne, jak i symboliczne.

Znajdujący się na miejscu zastępca dowódcy 3 Armii Lotniczej (3rd Air Force) Stanów Zjednoczonych gen. Christopher J. Bence wyjaśnił częściowo powód przylotu najnowocześniejszych myśliwców do Polski: “Chodzi o to, żebyśmy rzeczywiście współpracowali jako sojusznicy i jako narody, po to, abyśmy – gdyby zaszła taka potrzeba – byli w stanie razem walczyć”.

Generał Frank Gorenc, dowódca Sił Powietrznych USA w Europie i Afryce dodał, że wizyta “Drapieżników” w Europie w ogóle ma “na celu testowanie naszej infrastruktury [wykorzystywanej przez USA w Europie – przypis autora], możliwości samolotów” („It’s important we test our infrastructure, aircraft capabilities”). Dodatkowo, szkolenie w Europie udowodni, że samoloty 5. generacji mogą być z sukcesem rozlokowane w europejskich bazach i innych obiektach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Pozwoli to także na zapoznanie pilotów z poruszaniem się w przestrzeni powietrznej Europy.

“Drapieżniki” w Łasku pozostały tylko przez 6 godzin, co miało raczej charakter symboliczny, niż praktyczny. Jednakże, celem wizyty w Polsce (a także m. in. w Estonii, która miała miejsce 4 września) mogło być przeprowadzenie testu infrastruktury w tej części Europy, o czym mówił gen. Gorenc.

Przy czym, do przerzucania (m.in. do Europy) w 24 godziny F-22 stacjonujących na stałe w USA służy specjalnie opracowany przez amerykańskie siły zbrojne program (Rapid Raptor Package). Taki pakiet składa się z 4 F-22, jednego C-130 oraz kilkudziesięciu członków USAF.

Nie tylko czas spędzony przez F-22 na szkoleniu z polskimi lotnikami okazał się być nacechowany symbolizmem.

Po lądowaniu w Spangdahlem, F-22 Raptor zostały wysłane do Polski w jednej z pierwszych kolejności, co honoruje jej pozycję w regionie. Dodatkowo, ich przylot do naszego kraju jest demonstracją gotowości zaangażowania Stanów Zjednoczonych w kwestii kolektywnego bezpieczeństwa w ramach NATO oraz pokoju i stabilności w regionie.

Można się doszukiwać jeszcze większej ilości symboli związanych z tym dniem, m. in.: “Drapieżniki” przyleciały w przeddzień wybuchu 2. wojny światowej; zostały przebazowane z bazy w Niemczech, naszego sojusznika; pokazują, że Stany Zjednoczone, mimo zaangażowania w innych częściach świata, nie pozostają obojętne wobec poczynań Rosji; po raz pierwszy najlepsze myśliwce Stanów Zjednoczonych wylądowały w kraju byłego Układu Warszawskiego.

Infografika przedstawiająca cel przylotu F-22 do Europy. Zródło: U.S. Air Forces in Europe and Air Forces Africa, data publikacji: 31 sierpnia 2015 r., https://www.facebook.com/HQUSAFE/photos/p.10153555900092020/10153555900092020/?type=1&theater , 02.09.2015 r.

Zbyt mało, by zdobyć przewagę?

Thomas Donelly, analityk w American Enterprise Institute, twierdzi jednak, że przylot zaledwie 4-ech „Raptorów” do Europy wcale nie jest “pozytywnym zjawiskiem” (“the strong side of the coin”), jak to stwierdziła sekretarz James. Według niego jest to objaw słabości, nie siły.

Na potwierdzenie, Donelly przytacza fakt, że około 180 F-22 jest po prostu zbyt małą liczbą do zapewnienia USA hegemonii na świecie (zakupy zostały ograniczone z powodu m.in. cięć budżetowych). Ponadto, potrzeba było aż dziesięciu lat, by „Drapieżniki”, które od dekady są w użyciu, przyleciały do Europy (pomimo wcześniejszych alarmujących kryzysów, np. gruzińskiego w 2008 r.).

Dodatkowo, skupienie na Azji i mała ilość “Drapieżników” w dyspozycji USA skłoniło to państwo opracowania programu Rapid Raptor Package, umożliwiającego szybkie przerzucenie 4 myśliwców jednocześnie do Europy. Takie rozwiązanie ma być substytutem stałego stacjonowania tych samolotów w Europie. 

W tym miejscu warto dodać, o czym nie pisze wprost analityk AEI, że “Drapieżniki” zostały wysłane do bazy w Niemczech, a w krajach Europy Środkowej i Wschodniej (Polsce, Estonii) pozostały na niecały dzień. Oznacza to, że na obecną chwilę nie przewiduje się ich dłuższego stacjonowania na terytorium wschodnich członków Sojuszu.

W końcu Donelly stwierdza, że 4 “Drapieżniki” w Niemczech, nie wspominając o dwóch w Polsce czy w Estonii, to za mało by mieć przewagę w powietrzu nad Rosją.

Nie zmienia to jednak faktu, że 31 sierpnia 2015 r. okazał się być ważnym dniem dla polskich sił powietrznych. Po pierwsze, Polska jest pierwszym krajem w tej części Europy, do którego przyleciały tak cenne dla Stanów Zjednoczonych myśliwce, mimo, że na zaledwie 6 godzin. Po drugie, obecna rotacja AvDet, której początkowi towarzyszy wizyta F-22, jest największą od początku istnienia operacji.

Obecna wizyta może także oznaczać, że w przyszłości, w celach np. szkoleniowych, do Polski oraz krajów ościennych ponownie przybędą samoloty F-22. Na chwilę obecną nie potwierdzono jednak takiej informacji.

2 thoughts on “Wzmocnienie Sił Powietrznych USA w Europie – niespodziewany przylot F-22 Raptor do Polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fifteen + ten =